TOP 5: filmy do których wracam bardzo często

Są takie filmy – wcale nie arcydzieła kinematografii – do których bardzo chętnie wracam. Oglądałem niezliczoną ilość razy, ale gdy najdzie mnie chęć, to oglądam je jeszcze raz i jeszcze… Polecam każdemu – to filmy, które budzą emocje – rozśmieszają, wzruszają, straszą… Oto one – w dowolnej kolejności:

Mamma Mia. Wychowywałem się w latach 70-tych i w moim domu zawsze było dużo muzyki. Od Czesław Niemena, Kapelę z Chmielnej po właśnie Abbę. Musical z piosenkami tego zespołu to świetna komedia, która nieustannie mnie bawi i wzrusza. No i Meryl Streep i Pierce Brosnan śpiewający – bezcenne. Można sarkać na słaby scenariusz… Ale Mamma Mia zostanie jednym z moich ulubionych filmów na zawsze – przez sentyment do muzyki Abby, przez niesamowicie ciepły klimat. Polecam.

Patriota. ja wiem, że z historia ten film się mija, że jest patetyczny do bólu, że machanie gwiaździstym sztandarem to passe jest… Ale nic nie poradzę na to, że Patriota wywołuje we mnie bardzo mocne odczucia. jest smutny, przejmujący, ale i niosący nadzieję… Świetne sceny batalistyczne, wątek córki, która nie odzywa się od śmierci matki… Po porostu epicki film. Może i głupiutki, jak się zastanowić, ale epicki.

Góra Dantego. Ze wszystkich katastroficznych filmów – a bardzo lubię ten gatunek i raczej na bieżąco jestem z filmami – ten bardzo mi przypadł do gustu. Może to fajnie poprowadzony wątek pani burmistrz i głównego bohatera, może ogólnie dający się lubić bohaterowie? Sam nie wiem. Przecież historia jest sztampowa, pełna dziur logicznych, efekty się już postarzały… A jednak Górę Dantego darze dużą sympatią i sentymentem.

Pojutrze. Kolejny film katastroficzny. Historia globalnego zlodowacenia – znowu z głupiutkim scenariuszem, bezsensownymi scenami (słynne palenie książek w bibliotece pełnej drewnianych mebli), sztampowymi aż do bólu bohaterami. A jednak lubię ten film oglądać. Może przez bardzo fajną muzykę, świetnie nakręcone sceny katastrof. Sam nie wiem. Ale mój TOP 5 nie zawsze się opiera na logice, a bardziej na uczuciach.

Ukryty wymiar. Niesamowity horror, który mimo, że ma 21 lat to w ogóle się nie postarzał. Bardzo gotycka opowieść przeniesiona w kosmos, widać wpływy Hellraisera, z krótką sekwencją gore, która zapada w pamięć mocno. Efekty w ogóle się nie postarzały, klimat grozy niesamowity. Jeden z filmów, który mnie bardzo straszy mimo kilkunastokrotnego obejrzenia…

 

Font Resize
KONTRAST
%d bloggers like this: