The Monster

Reżyseria i scenariusz: Bryan Bertino, występują: Zoe Kazan, Ella Ballentine, Scott Speedman, produkcja: USA, 2016

Niskobudżetowy, kameralny horror The Monster miał w sobie potencjał. Historia Kathy, młodej matki – alkoholiczki i Lizzy, jej, z konieczności zbyt szybko dorosłej córki, uwięzionych nocą na nieuczęszczanej drodze, gdzieś pośrodku lasu, do pewnego stopnia potencjał wykorzystuje. Ale czy to przez dziury scenariuszowe czy przez zbyt płytko pokazane relacje od strony psychologicznej zamiast arcydzieła wyszedł film tylko przeciętny.

Kathy ma odwieźć córkę do ojca. Niestety, po pijackiej imprezie matka zasypia i obie zmuszone są jechać późnym popołudniem. Gdy zapada zmrok kobieta skręca w nieuczęszczaną drogę przez las. Auto potrąca wilka i staje, unieruchomione pośrodku jezdni. Dodatkowo zaczyna padać deszcz i rozpętuje się burza… a w lesie krąży coś bardzo krwiożerczego…

Samo założenie filmu mocno przypomina na przykład Cujo Stephena Kinga. Uwięzione kobiety muszą znaleźć sposób by wyjść bez szwanku z przygody. Początkowe sceny filmu nie pokazują nam czemu sytuacja między matka a córką jest tak napięta. Na wyjaśnienie przyjdzie nam poczekać. Pokazane w retrospekcji sceny wiele wyjaśniają, są mocne i takie życiowe niestety. Ale to właśnie przez te wtręty film traci na przekazie. Bo twórcy nie mogą się zdecydować, czy kręcą horror czy dramat obyczajowy. To połączenie nie bardzo wychodzi. Poprzez pobieżne potraktowanie zarówno wątku obyczajowego jak i horroru trudno uwierzyć w przemiany jakie zachodzą w głównych bohaterkach.

Dobrze wypada warstwa dźwiękowa i wizualna filmu. Mroczny las, padający deszcz, nastrojowa muzyka – to wszystko jest ok. Gorzej jest ze scenariuszem. Zwłaszcza zakończenie jest mocno nielogiczne, zbyt naciągane i proste. A szkoda – bo mogło być naprawdę dobrze.

The Monster to takie patrzadełko po prostu. Obejrzenie go nie boli… ale jest tyle innych, lepszych filmów – tak horrorów jaki i dramatów obyczajowych, że na The Monster po prostu szkoda czasu. No chyba, że naprawdę nie ma czego innego obejrzeć. Ocena 3 – bardziej za chęci niż za efekt, no i za niezłą stronę wizualną.

Font Resize
KONTRAST
%d bloggers like this: