Juraj Cervenak. Czarnoksiężnik

Kiedyś czytałem dużo fantasy. Oczywiście zaczynałem od Tolkiena, Howarda, Eddingsa. Aż zmęczyło mnie czytanie powielanej za każdym razem tej samej fabuły. Bo archetyp opowieści cały czas pozostawał ten sam – zmieniały się tylko dekoracje. Nawet „Wiedźmin” – który swego czasu wydawał mi się wielkim novum w fantasy też opierał się na tych samych szablonach.

Read more
Font Resize
KONTRAST