SZOK! Zrobił sekcję chińskiej biedronki! Nie uwierzysz co odkrył…

… tak właśnie wygląda tytuł clickbaitowy – czyli, krótko mówiąc, nabieranie internauty. I tak jak kiedyś tytuły takie spotykało się przede wszystkim w tabloidach pokroju “Fakt” to teraz, od kilku lat, coraz bardziej jesteśmy atakowani w ten sposób w internecie. Sama nazwa clickbait wzięła się z połączenia angielskich słów “kliknięcie” i “przynęta”. Tytuły takie służą zachęceniu Cię, byś wszedł na stronę. Niestety, zazwyczaj więcej obiecują niż dają w zamian. Dlatego są tak bardzo drażniące i w sumie nielubiane… A jednak,  chociaż wiemy, że to ściema, ciągle jeszcze dajemy się nabrać na zachęty w stylu “W jeden dzień zarobiła milion! Zobacz, jak to zrobiła…”

Niestety, wygląda na to, że takich tytułów będzie coraz więcej, więc mam do Ciebie prośbę – nie zaśmiecaj internetu, nie tytułuj tak swoich tekstów, wpisów, postów. Przecież można naprawdę ciekawie zatytułować wpis. Na przykład ciągle popularne są wszelkiego rodzaju “TOP 10…”, można coś atrakcyjnego też stworzyć. Ja sam miałem wpis zatytułowany “Moje fotki z Barcelony” – najnudniejszy tytuł świata. Więc zmieniłem go na może głupszy, ale zdecydowanie atrakcyjniejszy: “Słońce, plaża, Barcelona, Zgreda morda opalona”. Zachęcam Cię bardzo do wymyślania atrakcyjnych tytułów, bylebyś tylko nie używał clikbaitu – nie przyśpieszajmy sami nieuchronnego i nie róbmy z naszych blogów tabloidów…

Image by Gerhard Gellinger from Pixabay

%d bloggers like this: