Lektor: Mariusz Bonaszewski. W rolach głównych: Piotr Adamczyk, Jacek Braciak, Marian Dziędziel, Krzysztof Czeczot, Łukasz Simlat i inni. Odcinki: 13. Premiera: 01.10.2019

Ocena: 10/10

Tak naprawdę audiobooki odkryłem dzięki izolacji. Wcześniej jakoś nie kręciły mnie czytane książki. Za nic nie mogłem się skoncentrować. Czytam bardzo dużo, ale audiobooki to był temat nie dla mnie. Zaczynałem kilka razy, próbowałem się przełamać, ale nie. Dopiero teraz, za sprawa „Chaosu” mogę powiedzieć, że pokochałem ten rodzaj czytania/słuchania. Jest to dla mnie świetny sposób na pracę, którą wykonuje automatycznie, przy której nie muszę myśleć. Włączam sobie wtedy audiobooka i słucham. A zacząłem od trzynastu odcinków serii „Chaos”, jaką Empik stworzył na podstawie powieści Roberta J. Szmidta „Szczury Wrocławia. Chaos”. Mój wybór wynikał z tego, cały cykl znam i bardzo lubię, no i słyszałem pochlebne opinie o wersji audio. Niestety, taki wybór okazał się przekleństwem. Ale o tym Ci opowiem za chwilę.

Sama fabuła powieści opiera się na historycznych podstawach. W 1963 roku we Wrocławiu wybucha epidemia ospy. Miasto zostaje objęte kwarantanną. Z tego założenia wychodzi Autor, z tym, że szybko dodaje nową zmienną. Okazuje się, że to nie ospa jest największym zagrożeniem, a tajemnicza zaraza, która zamienia trupy w niemal niezniszczalne zombie.

Recenzję „Szczurów Wrocławia” już pisałem (i niedługo wrzucę ją ponownie na blog), więc nie będę się tutaj rozwodził nad książką. Bardziej chcę Ci opowiedzieć o samym audiobooku.

Chociaż to słuchowisko, a nie audiobook. Ale przyjmijmy, że w recenzjach oznaczonych jako Audiobook będą też słuchowiska.

„Chaos” wymiata. Naprawdę, to arcydzieło jest i ciężko mi teraz trafić na coś równie wciągającego. Stąd mówię, że to przekleństwo, wybrać „Chaos” na pierwszego audiobooka. Znaleźć coś równie dobrego jest trudno (chociaż nie jest to niemożliwe). Olbrzymia w tym zasługa samej adaptacji, wyciągającej z powieści to, co najlepsze. Po drugie – bardzo dobrze przeczytane role – Piotr Adamczyk nie zawodzi,  Marian Dziędziel ze swoim charakterystycznym głosem, w ogóle – cała obsada sprawdza się świetnie. A już Jacek Braciak, jako major Biedrzycki, po prostu nie bierze jeńców. Jak dla mnie, to najlepsza życiowa rola aktora. Po prostu jest świetny.

Niebanalną rolę odgrywa też nowatorski sposób nagrania. Technika nagrywania binauralnego, zastosowana tutaj, polega na nagrywaniu dźwięku za pomocą dwóch mikrofonów. Dzięki temu słuchacz może precyzyjnie zlokalizować w przestrzeni zarejestrowane dźwięki, tym samym doznając poczucia, jakby znajdował się w samym środku nagranych wydarzeń. Działa to w momencie, kiedy słuchasz w słuchawkach nagrania. W „Chaosie” ta technika sprawdza się doskonale. Niejeden raz podskoczyłem w fotelu, słysząc nagle charkot zombie gdzieś z tyłu. Świetnie to wypada i daje efekt uczestnictwa w akcji książki. Pewnie dlatego tak trudno się z tym słuchowiskiem rozstać. Bardzo ubolewałem, kiedy wysłuchałem ostatniego odcinka i mam nadzieję, że kolejna z serii powieści – „Szczury Wrocławia. Kraty” też zostanie z tą samą obsadą i w tej samej technice nagrana.

Tak właśnie opowieść z serii „ZOMO vs. Zombie” spowodowała, że zakochałem się w dobrze czytanych audiobookach… i znalazłem kilka, które zrobiły na mnie nie mniejsze wrażenie. Ale o tym w kolejnych recenzjach.

A tutaj masz pierwszy odcinek, udostępniony przez Empik GO za darmo: