Premiery książkowe 20 – 25.05.2019

Opowieść o początku. Wielka historia wszystkiego.
Urzekająca historia wszechświata- od zarania dziejów po odległe krańce przyszłości.
Większość historyków badających najmniejsze okruchy dziejów, podkreśla konkretne daty, osoby i dokumenty. Jakby jednak wyglądało badanie całości historii, od Wielkiego Wybuchu po dzień dzisiejszy, a nawet daleką przyszłość? W jaki sposób uwzględnienie w tych badaniach pełnej rozciągłości czasu zmieniłoby sposób, w jaki postrzegamy wszechświat, ziemię i nasze istnienie?
Takie właśnie pytanie postawił sobie David Christian, tworząc ekscytujące nowe podejście do zrozumienia tego, gdzie już byliśmy, w jakim miejscu obecnie jesteśmy i dokąd zmierzamy. W Opowieści o początkuChristian zabiera czytelników w szaloną podróż przez całe 13, 8 miliarda lat, które każe nam właśnie uznać za “historię”. Koncentrując się na definiowaniu konkretnych wydarzeń (progów), wyraźnych trendów i głębokich kwestii dotyczących naszego pochodzenia, Christian rzuca światło na ukryte wątki, które wiążą to wszystko w jedną całość- począwszy od powstania naszej planety poprzez narodziny rolnictwa, po ewentualną wojnę nuklearną i nie tylko.
Dzięki wnikliwemu wejrzeniu w kwestie pochodzenia wszechświata, początków życia, pojawienia się ludzi i tego, co przyniesie przyszłość , Opowieść o początku odważnie przekształca pojęcie naszego miejsca w kosmosie.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Bezlitosna w osądzie i przezabawna w formie relacja o ponownym odkryciu Ameryki i poszukiwaniach idealnego miasteczka.
Prawienikt nie wyjeżdża z Des Moines w stanie Iowa. Jednak Bill Bryson wyjechał i po dziesięciu latach spędzonych wAnglii postanowił wybrać siędo domu, który okazuje się dla niego… obcym krajem.
W leciwym chevrolecie chevette Bryson pokonał prawie 14 000 mil na terenie trzydziestu ośmiu stanów, aby sporządzić ten zabawny i przenikliwy raport na temat kondycji małomiasteczkowej Ameryki.
Od głębokiego Południa po Dziki Zachód, od miejsca urodzenia Elvisa po Custer’s Last Stand, Bryson odwiedza miejscowości, którym nadaje własne nazwy, sugerujące nudę, ospałość i monotonię. Jego nadzieje na znalezienie amerykańskiego marzenia kończą się koszmarem chciwości, ignorancji i zanieczyszczenia środowiska.

Dawno, dawno temu znaleziono mnie na skraju lasu. Nikt nie wiedział, skąd się tam wzięłam. Nikt nie wiedział, kim jestem…
Alina od lat cierpi na zaburzenia snu. Jako dziecko została adoptowana, ale nie wie, kim była wcześniej. Przybrany ojciec Aliny, dawniej dziennikarz, przed śmiercią zostawia list i artykuły związane z jej odnalezieniem ponad dwadzieścia lat temu. Okazuje się, że przed laty zajmowałsięsprawą dziwnych zaginięć dzieci. W rozwikłaniu zagadki własnej przeszłości Alinie towarzyszy jej nowa lokatorka- tajemnicza Greta. Kim jest? Jakie skrywa tajemnice? I co łączy Alinę, Gretę, małą dziewczynkę o wielkiej wyobraźni, znanego współczesnego reżysera i pewną zapomnianą międzywojenną pisarkę?
“Znak kukułki”to opowieść o odmienności i poszukiwaniu własnej tożsamości. O wychodzeniu z traumy i samoakceptacji. I o opowieściach, które potrafią ocalać.
Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Thomas Harris, twórca Hannibala Lectera, autor “Milczenia owiec” i “Czerwonego smoka”, wraca po 13 latach z nową książką. “Cari Mora” to wciągająca opowieść o złu, chciwości i mrocznej obsesji – Harris w najwyższej formie!
Przestępcy od lat próbują wytropić skarb ukryty pod posiadłością należącą niegdyś do Pablo Escobara w Miami Beach. W wyścigu po 25 milionów dolarów w złocie prowadzi targany chorymi namiętnościami Hans-Peter Schneider – człowiek, który zarabia na życie, realizując przerażające fantazje bogaczy.
Na drodze staje mu Cari Mora, piękna strażniczka rezydencji, która znalazła w Stanach schronienie przed przemocą panującą w jej kraju. Schneider wkrótce pozna zaskakujące umiejętności Cari i przekona się, jak silna jest jej wola walki.
Między męskim pragnieniem a kobiecym instynktem przetrwania czają się potwory.
A żaden pisarz nie kreuje potworów tak sugestywnie jak Thomas Harris
Powyższy opis pochodzi od wydawcy

Medyceusze – fundatorzy najpotężniejszego europejskiego domu bankowego w XV wieku – władali Florencją od 1434 roku. Pod ich rządami miasto rozkwitło, stając się wiodącym ośrodkiem artystycznym i kolebką renesansu. Wtedy tworzyli Leonardo da Vinci, Botticelli, Donatello, FraAngelicoczy Michał Anioł. Ten znakomity ród wydał trzech papieży (Leon X, Leon XI, Klemens VII) oraz dwie królowe francuskie (Katarzyna Medycejska i Maria Medycejska).
Czy ten utrwalony przez wieki wizerunek florenckiego rodu jest prawdziwy, czy może jest to fikcja powtarzana tak wiele razy, że zyskała status faktu? Czy Medyceusze faktycznie byli szlachetnymi mecenasami sztuki i humanizmu? A może, zupełnie jak Borgiowie, byli w rzeczywistości przebiegłymi, niemoralnymi tyranami, nienawidzonymi w mieście, w którym siłą przejęli władzę?

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

%d bloggers like this: