Oliver Harris. Podwójne życie

Tłumaczenie: Anna Maria Nowak. Wydawnictwo: Prószyński i S-ka., stron: 423, rok wydania 2011.

Nick Belsey – policjant londyńskiej dochodzeniówki – jest życiowym bankrutem. Właśnie został bez domu, bez pieniędzy, niedługo zostanie także bez pracy. Hazard, alkohol systematycznie niszczą świat Belsey’a. I oto nadarza się okazja by rozpocząć zupełnie nowe życie. Przez przypadek Nick trafia na sprawę zaginięcia Aleksa Devereux – rosyjskiego biznesmena o którym wszyscy słyszeli ale nikt go nie widział. Czy można wcielić się w jego rolę, zgarnąć pieniądze z tajnych kont i wyjechać gdzieś daleko by rozpocząć wszystko na nowo? Belsey’owi wydaje się, że tak.

Pierwsze dni kiedy rozpoczyna się żmudny proces kradzieży tożsamości zdają się potwierdzać to, iż Nick’owi się uda. Do czasu kiedy znajdzie trupa Alexa Devereux’a. Czy rzeczywiście było to samobójstwo? I czy to na pewno trup biznesmena? Pytania zaczynają się mnożyć w chwili kiedy zastrzelona zostaje licealistka pracująca nocami jako luksusowa prostytutka. Z jednej strony Nick cały czas próbuje zacząć nowe życie kosztem nieżyjącego Aleksa, z drugiej – chcąc czy nie, zaczyna badać tropy w tej dziwnej sprawie. Zawiedzie go to do najwyższych kręgów władzy, gdzie przekona się jak głęboko sięgają korzenie korupcji i zepsucia…

Zabierałem się za ta powieść trzy razy i dopiero za trzecim razem udało mi się przez nią przegryźć. Ciężko powiedzieć dlaczego – fakt, pierwsze pięćdziesiąt stron ciągnie się jak flaki z olejem. Nie bardzo wiadomo o co chodzi, a autor nie ułatwia nam wcale zrozumienia fabuły. Na szczęście później robi się znacznie ciekawiej i od lektury nie sposób się oderwać. Może problem polega na tym, że główny bohater z początku wydaje się przegranym gnojkiem, antypatycznym człowiekiem, z którym ciężko się utożsamiać. A przecież lubimy się utożsamiać z bohaterami powieści. Tutaj jest  z tym ciężko – przynajmniej z początku.

Dopiero powolna przemiana Nicka, to iż mimo wszystko prowadzi śledztwo, pozwala go polubić, nawet mu współczuć i zainteresować się jego losami. Na pewno dużą zaletą powieści jest sposób w jaki Oliver Harris opisuje Londyn-widać, że autor kocha to miasto i zna go bardzo dobrze- opisy są na tyle plastyczne, że pozwalają poczuć jego prawdziwą atmosferę. No i znak naszych czasów – największymi złoczyńcami w „Podwójnym życiu” są ludzie w białych kołnierzykach – finansiści, biznesmeni, politycy… Przy nich podziemny światek  wygląda wręcz niewinnie i budzi sympatię. Sama intryga powieści jest ciekawa, logicznie napisana – całość przypomina mi trochę kultowy film „Żądło” z Robertem Redfordem – tylko w „Podwójnym życiu” przekręt jest na większą skalę – ale o tym musicie się już sami przekonać czytając książkę. Ogólnie polecam – mimo nudnych pierwszych pięćdziesięciu stron, antypatycznego (przynajmniej z początku) bohatera. Powieść jest wiarygodna, logicznie napisana i z niezłym zakończeniem. No i na pewno Was zaskoczy kto zabił. Ja się tego zupełnie nie domyśliłem i finał mnie pozytywnie zaskoczył.

Font Resize
KONTRAST
%d bloggers like this: