Olaboga! Zakładam bloga

Jak założyć bloga

Po co?

No właśnie. To pytanie powinna zadać sobie każda osoba, która zakłada bloga. Czy Twoja motywacja jest na tyle silna, że udźwigniesz prowadzenie bloga? Większość, zdecydowana większość blogów, kończy się po jednym wpisie. Ich twórcom skończyły się pomysły albo zapał. Bo, nie oszukujmy się, prowadzenie bloga na poważnie daje mnóstwo frajdy, ale też wymaga dużych nakładów pracy.

Więc po co Ci blog? Nie ma tutaj jednoznacznej odpowiedzi. Mogę tylko na swoim przykładzie powiedzieć Ci, czemu powstał mój blog. Od zawsze lubiłem pisać. Ale nigdy nie byłem zadowolony z opowiadań, które napisałem. Wędrowały do szuflady (wiele z nich wciąż tam jest). Uwielbiam też czytać. I kiedyś, zupełnie niedawno, napisałem do Grabarza polskiego, czy nie mógłbym pisać dla nich recenzji. Nie przeciągając opowieści – zostałem recenzentem. Potem pisałem też artykuły do cyklu Obrazy Grozy, które też ukazywały się w Grabarzu. Byłem szczęśliwy, że mogłem się dzielić swoją pasja z innymi.

Recenzji nazbierało się tyle, że założyłem bloga. Najpierw na darmowej platformie, potem wykupiłem hosting i do tej pory tak właśnie prowadzę bloga. Zupełnie niezależnie. Przechodziło to moje miejsce transformację kilka razy – pewnie jeszcze kilka razy się zmieni, ale w chwili obecnej to blog, który scala w sobie wszystkie moje zainteresowania – od recenzji po uczenie innych podstaw na przykład grafiki. Od publikowania zdjęć po wrzucanie opowiadań (tak, niektóre wyszły z szuflady na światło dzienne).

Jeżeli więc czymś się pasjonujesz, czymś interesujesz, chciałbyś się podzielić swoją wiedzą, albo po prostu – spisać wspomnienia „jak drzewiej bywało” – to blog będzie dla Ciebie świetnym rozwiązaniem. Naprawdę – daje to taką satysfakcję, że warto czas i prace na to poświęcić

Za darmochę czy za pieniążek?

Napisałem już, że początki mojego bloga to darmowa platforma. Zresztą, ten blog wisi w sieci jeszcze – możecie zobaczyć : www.bruszkowski.blogspot.com. I to było bardzo dobre rozwiązanie. Mnóstwo świetnych blogów powstaje na darmowych platformach. Więc tutaj nie płacisz nic.

Ale przyszedł taki czas, że chciałem się uniezależnić od gotowych szablonów (które można w dużym zakresie dopasować do siebie, ale wciąż będą jakieś ograniczenia). Przerzuciłem się na hosting w cba.pl. Tutaj już mogłem zainstalować WordPressa, miałem kontrolę nad wyglądem mojego bloga. Serwis cba.pl oferuje darmowy hosting, z tym, że pokazuje się informacja i wyświetlane są reklamy na górze strony. Z cba.pl byłem do czasu, gdy zdarzyła się im duża awaria. Nawet nie awaria, tylko zamknięcie serwerów z powodu jakiejś sprawy karnej. Przez dwa tygodnie nie było bloga w sieci. Co gorsza, okazało się, że po przywróceniu bloga zniknęły z niego wszystkie wpisy. Moje załamanie było całkowite. Już miałem odpuścić sobie dalsze prowadzenie mojego miejsca. Tylko co z tymi recenzjami, które miałem na dysku? Miały się zmarnować?

Wykupiłem więc miejsce na serwerze firmy zenbox.pl. I to był strzał w dziesiątkę. Obsługa, niezawodność tego serwisu to poziom światowy.

A ile to kosztuje?

Ile kosztuje miejsce na twoje miejsce w sieci? Wbrew pozorom wcale nie tak drogo. Zenbox proponuje hosting w cenie od 150 zł za rok. I ten najtańszy abonament jest dla Ciebie (i dla mnie) wystarczający w zupełności.

Do tego domena – pierwszy rok od 3,69 (w zależności od rozszerzenia) potem co roku odnowienie od 43 zł. Jak widzisz – posiadanie swojego miejsca na bloga wcale nie jest tak kosztowne.

Pewien pies i jego imię.

Hosting, domena? Co to w ogóle jest? Moja żona kiedyś o to zapytała, a jedyne co mi przyszło do głowy to… pies. Masz psa. I on ma imię. Psa ma wiele osób. Żeby się nie pomyliło psom, do kogo mają biec potrzebują imienia. I tak hosting – to kawałek miejsca w internecie dla Ciebie. Ale żeby do niego trafić, trzeba temu kawałkowi nadać imię, żeby do niego trafić. Imię to właśnie domena. Ja wiem, to głupie porównanie. Ale w sumie trafne.

Jak na imię temu psu?

Jakoś trzeba więc psa… tfu!… blog nazwać. Jaką wybrać nazwę? To wbrew pozorom wcale nie jest proste. Nazwa powinna być stosunkowo łatwa do zapamiętania, ale tez oddawać to, co potencjalny czytelnik może na blogu znaleźć. Więc mogę sobie wyobrazić takie nazwy: meskiegotowanie.pl, recenzjefilmowe.pl. Ale już taka nazwa jak mojblogus.pl niewiele mi mówi. I w natłoku blogów wybiorę te z ciekawa, zachęcająca, intrygująca nazwą.

A blog pod własnym nazwiskiem? Długo miałem taki adres bruszkowski.pl. Ale wiecie, ani nie jestem nikim sławnym, znanym, ani nazwisko nie jakieś specjalnie oryginalne. Więc teraz jest staryzgred.pl (czemu Stary Zgred możecie przeczytać TUTAJ). Nazwa mi odpowiada, jest łatwa do zapamiętania i zrobiona trochę na przekór.

Ale na przykład, jeśli coś tworzysz – piszesz, malujesz, fotografujesz i chcesz by ludzie Cię pamiętali, to oczywiście domena z własnym nazwiskiem jest jak najbardziej wskazana. Większość pisarzy na przykład ma swoje domeny utworzone z imienia i nazwiska.

Jadziem z tym koksem.

No dobrze. Masz domenę, masz miejsce na serwerze. To teraz tylko zainstalować WordPressa i możesz zacząć pisać bloga. Naprawdę. Wraz z WordPressem dostajesz kilka gotowych szablonów Można od razu zacząć pisać, wrzucać zdjęcia. Z czasem nauczysz się obsługi tego systemu. Ja uczyłem się metoda prób i błędów. Zobaczysz jakie wtyczki będą Ci potrzebne, co chcesz osiągnąć. Zaczniesz zmieniać szablony – których w sieci jest mnóstwo, tak samo jak wtyczek – nauczysz się jak dopasować szablon w 100% do Ciebie. Wsiąkniesz w to i zacznie ci sprawiać przyjemność budowanie swojego miejsca.

Ważne tylko, byś nie zapomniał o tym co najważniejsze – o dobrych tekstach. Bo to dla nich będą do Ciebie przychodzić czytelnicy.

Wpuszczeni w kanał.

A teraz zdradzę Ci jeszcze sekret. Czasy się zmieniają. I tak jak kiedyś ludzie wchodzili na blogi i na blogu właśnie ich miałeś, tak teraz odwiedzają Cię z portali społecznościowych. Facebook to podstawa. Instagram też. Ale to wciąż będzie mało. Ostatnio słuchałem wykładu Tomasza Tomczyka, znanego jako Kominek a obecnie Jason Hunt i On mówił o tym, że kanałów dystrybucji musisz mieć co najmniej trzy. Pięć to super sprawa, a osiem to już ideał. Więc zainteresuj się takimi rzeczami jak Pinterest, Twitter, Snapchat, Google+. Musisz mieć miejsca, gdzie czytelnicy znajdą linki do Twojego bloga.

I tutaj trudność. Powinieneś na każdym z tych portali wrzucać różne teksty. Ja tego nie robię na wszystkich portalach, na których jestem… Chociaż na przykład na Instagramie (którego uwielbiam i traktuję jako galerię zdjęć) prowadzę cykl fotograficzny „W 1000 zdjęć dookoła Europy”. Więc przynajmniej tam wrzucam treści unikalne w stosunku do bloga. Ale adres staryzgred.pl jest i tam, więc jeśli kogoś zaciekawią moje zdjęcia to ma szansę wejść na blog i poznać mnie bliżej…

O ikonkach społecznościowych na blogu chyba nie muszę Ci pisać?

I jeszcze ostatnia rada. Kiedy będziesz zakładał te portale społecznościowe, to staraj się by nazwa użytkownika była wszędzie taka sama. Ja na przykład w każdym miejscu istnieję jako StaryZgredPL.

I to tyle. Zaczynaj przygodę z blogiem, pisz, fotografuj, dziel się swoja pasją z innymi. A jeśli chciałbyś bym rozwinął temat o szczegółowe porady, oparte na moim doświadczeniu z blogowaniem, na przykład jak skonfigurować WordPressa, jakich wtyczek używać, jak każdą z nich ustawić, to zostaw proszę komentarz, a ja postaram się przygotować tutorial z obsługi WordPressa, w którym postaram się odpowiedzieć na Twoje pytania i wątpliwości.

Dziękuję, że doczytałeś aż tutaj. To naprawdę długi wpis był…

Font Resize
KONTRAST
%d bloggers like this: