Wydawnictwo Skarpa Warszawska, 336 stron, rok wydania 2020.

Ocena: 7/10

W czasach PRL-u o komiksy było bardzo trudno. Pamiętam jak dziś, że po cudne prace Tadeusza Baranowskiego, Grzegorza Rosińskiego, Szarloty Pawel czy Bogusława Polcha stało się w gigantycznych kolejkach czy to do kiosku RUCHu czy do księgarni na Wilczej, albo kupowało się za grube pieniądze na giełdach. Jednym z komiksów, które pochłaniałem wtedy, były przygody Kapitana Żbika. I jak czytałem najnowszą powieść Małgorzaty to poczułem się, jakby czas się cofnął i czytam jedną z przygód Żbika. Taki nostalgiczny nastrój jakiś we mnie wzbudziła ta historia.

Cała opowieść zaczyna się zuchwałą kradzieżą na targach jubilerskich. Cyrkowy akrobata, miłośnik diamentów, kradnie przenośny sejf z biżuterią. Świadkiem kradzieży jest młoda policjantka, Zofia Maciejka. Tego samego wieczoru, podczas występów, Nadia – partnerka Bielewicza, ulega wypadkowi…

Ścieżki bohaterów przecinają się dwa lata później. Brutalna napaść na właścicielkę firmy jubilerskiej i kradzież unikalnych niebieskich diamentów dadzą początek śledztwu, w którym nie wszystko jest przewidywalne.

W trakcie lektury miałem wrażenie, że Małgorzata Rogala chciała trochę odpocząć, po ostatniej – mrocznej i ciężkiej powieści z cyklu o Agacie Górskiej. Dlatego „Ostatni skok” to taki bardzo w sumie klasyczny i spokojny kryminał, którego lektura jest naprawdę czystą frajdą. Prosta fabuła, ale bardzo dużo solidnych informacji o diamentach, pracy w cyrku, napisane to wszystko z nerwem, wciągające na tyle, że trudno od lektury się oderwać. A tego właśnie oczekuję od lektury, którą chcę przeczytać dla przyjemności.

Jeszcze jedna – charakterystyczna dla Pani Małgosi – cecha opowieści. W każdej powieści (a przeczytałem wszystkie) występują osoby, których naprawdę nie sposób nie polubić. Tutaj mamy młodą policjantkę, Zosię Maciejkę, która wcale nie jest główną bohaterką (wbrew temu co mogłoby się wydawać po samym początku powieści). Sposób w jaki ta postać jest napisana aż się prosi o to, by jej przygody kontynuować. Naprawdę, przesympatyczna to postać, która ma olbrzymi potencjał. Tak to już jest u Autorki, że w każdej powieści tworzy osoby, z którymi trudno się rozstać.

Jeżeli lubisz dobre kryminały, wciągające, z porządnym reserchem to “Ostatni skok” jest idealną dla Ciebie lektura. Ze swojej strony bardzo polecam.