Lotte i Soren Hammer. Niegodziwcy

Tłumaczenie: Sylwia Schab, 492 stron. Wydawnictwo Czarne, rok wydania 2011.

“Niegodziwcy” to debiutancka powieść braci Hammer. I jeśli tak wygląda ich pierwsza powieść to ja już nie mogę się doczekać następnych pozycji. Bowiem “Niegodziwcy” to naprawdę dobra i poruszająca powieść. Cała akcja zaczyna się gdy w jednej ze szkół w Danii dwójka dzieci znajduje pięciu powieszonych mężczyzn w sali gimnastycznej. Ten szokujący mord wygląda na egzekucję raczej niż zwykłe zabójstwo. Zmasakrowane zwłoki, powieszone w niezwykłym geometrycznym porządku. i ślady które wskazują, że cała egzekucja trwała długo i była starannie zaplanowana. Z urlopu ściągnięty zostaje Konrad Simonsen – szef wydziału zabójstw. To on i jego podwładni prowadzić będą śledztwo w sprawie która już wkrótce podzieli całą Danię. Wszelkie poszlaki wskazują na szkolnego woźnego – gdy jednak ten popełnia samobójstwo śledztwo utknie w martwym punkcie. Wkrótce zabity zostaje kolejny człowiek – ściśle powiązany z piątką wcześniejszych ofiar…

Nie zdradzę więcej fabuły, ale zaręczam, iż niejeden raz w trakcie lektury zostaniecie zmuszeni do przemyśleń i przewartościowania niektórych pojęć z zakresu prawa i moralności. Bowiem pod płaszczykiem powieści kryminalnej – ciekawej i wciągającej – autorzy ukryli drugie dno. Temat drażliwy, wstydliwy, budzący u normalnego człowieka po prostu wstręt. i w pewnym momencie dociera do czytelnika fakt, że autorzy zadają mu pytanie –  a jak Ty byś się zachował? Co byś myślał? Zrobił? Konfrontacja z odpowiedzią na to pytanie daje do myślenia. “Niegodziwcy” w znakomity sposób pokazują co stałoby się gdyby morderca miał doskonałe uzasadnienie dla swej zbrodni, a zwykli ludzie go popierali. Na tym tle mozolna walka głównego bohatera o zwykłą sprawiedliwość jest bardziej pasjonująca niż samo śledztwo – tym bardziej, że niemal od początku znamy tożsamość mordercy. W sumie więc “Niegodziwcy” to powieść niemal bliska ideałowi – zarazem rozrywkowa , a jednocześnie zmuszająca do myślenia. Porywająca, a jednocześnie bardzo gorzka i mroczna. A jakieś sto pięćdziesiąt ostatnich stron to po prostu majstersztyk pisarski od którego nie sposób się oderwać. Bohaterowie – zarówno ci pozytywni jak źli zostali nakreśleni znakomicie, ich motywacje, postępowanie i przemyślenia są bardzo wiarygodne. Tak naprawdę ta historia mogłaby się zdarzyć naprawdę i jestem przekonany, że reakcja mediów, zwykłych obywateli czy polityków byłaby taka sama jak opisali to autorzy. Pod tym względem “Niegodziwcy” to książka niemal paradokumentalna.

Kolejna powieść Wydawnictwa Czarne nie dała mi zasnąć do czwartej rano – poprzednio tak mnie wciągnął “Mały złoty pierścionek”. Dobrze, że Wydawnictwo Czarne sięga po literaturę z krajów nam nieznanych bliżej literacko. Po amerykańskich pozycjach (z których – nie oszukujmy się – mnóstwo jest chłamu) miło jest sięgnąć po prozę bliższą nam geograficznie, a jednak wciąż egzotyczną. Brawa dla tłumaczki – przekład jest naprawdę dobry. Również grafika na okładce – na pierwszy rzut oka niezrozumiała jednak doskonale współgrająca z treścią.

Ciekaw jestem Waszych przemyśleń dotyczących “Niegodziwców”. Zaręczam, że nie będą to wesołe przemyślenia, a wnioski do jakich dojdziecie zadziwią Was samych…

Font Resize
KONTRAST
%d bloggers like this: