Nigdy nie było mi dane zobaczyć na żywo karnawału w Wenecji – i w tym roku też się nie uda. Niestety – sytuacja zmusiła nas do zawieszenia podróżowania. Ale, co się odwlecze, to nie uciecze i jeszcze zobaczę jak to wygląda. A na razie kilka informacji. Zamiast podróży fizycznej – podróż wirtualna.

Karnawał w Wenecji jest, obok karnawału brazylijskiego, jednym z najbardziej znanych na świecie. Magiczna atmosfera zabawy, anonimowości i wszechobecne maski ściągają co roku rzesze turystów. Skąd jednak wziął się zwyczaj noszenia masek, co one oznaczają?

Samo słowo karnawał pochodzi zapewne od włoskiego carnevale (co z łaciny oznacz “żegnaj mięso” – carnem levare) i oczywiście oznacza zbliżający się Wielki Post. W Wenecji na ogół okres karnawału zaczynał się w święto trzech Króli i trwa do wtorku przed Środą Popielcową. Pierwsza pisana wzmianka o karnawale w Wenecji pochodzi z 1268 roku.

Same maski wywodzą się od commedia del arte – wymyślonej w pierwszej połowie XVI wieku formie rozrywki, w której grupa wędrownych aktorów przedstawiała satyry – bez słów, posługując się jedynie gestami. każdy z aktorów przywdziewał maskę by odgrywać swoją rolę, wcielić się w kogoś innego. I właśnie taka jest symbolika masek – bo karnawał to okres przywdziewania inne tożsamości, bardziej śmiałej, bardziej grzesznej. Anonimowość i zatracenie się w zabawie były przez wieki znakami rozpoznawczymi weneckiej zabawy.

Najbardziej rozpoznawalnymi maskami są Colombiny – maski zakrywające oczy, nos i policzki. Ozdobione złotem, piórami i kryształami tworzą niezwykłe połączenia z ludzką twarzą. 

Inne maski to m.in. Arlekin, Volto (lub Larva) – duch, maski z białej porcelany czy plastiku.

Istnieją tez specyficzne maski z wielkimi dziobami. To pozostałość po epidemiach dżumy. Lekarze leczący ofiary nosili maski, gdzie w jej dziób wkładano zioła, przyprawy czy kwiaty, mające niby chronić przed zarażeniem. Takie maski to Medico Della Peste – lekarz dżumy.

Karnawał wenecki od wieków prowokował ludzi do występków. W 1603 roku na przykład dekret władz weneckich zabraniał mężczyznom przebierać się za kobiety i odwiedzać zakonnice w żeńskich klasztorach. Nie wolno było nosić pod kostiumem ostrych przedmiotów. Kary za złamanie zakazu były dość srogie – 2 lata więzienia i 500 lirów grzywny w przypadku mężczyzn. Kobietom, łamiącym zakazy groziło wystawienie na pośmiewisko na placu Świętego Marka, grzywna 500 lirów i czteroletnie wygnanie z Wenecji.Rozrywka z czasem się brutalizowała – dochodziło do gwałtów, rozbojów czy kradzieży. Nakładanie kar i zakazów na niewiele się jednak zdało. Dopiero w 1797 roku, kiedy Wenecję zdobył Napoleon zabawa karnawałowa została zakazana.

Od 1979 roku karnawał został przywrócony. Oczywiście – pełni on teraz funkcje turystyczne i z prawdziwym – brutalnym, hedonistycznym pierwowzorem wspólnego wiele nie ma, ale trzeba przyznać – zobaczenie tego widowiska na własne oczy jest bardzo ciekawym przeżyciem.

Koniec karnawału to wielki bal i pokaz fajerwerków na Placu Świętego Marka. Na pewno odwiedzimy Wenecję w czasie karnawału i zobaczymy na żywo, jak to wszystko wygląda.

Miejsce na komentarz od Ciebie :)