Jonathan Aycliffe. Szepty w ciemności

224 strony, Wydawnictwo Amber rok wydania 2009.

Druga powieść brytyjskiego autora Jonathana Aycliffea „Szepty w ciemności” to rasowy horror wiktoriański. Cała rzecz przedstawiona jest jako wspomnienia umierającej staruszki, która w młodości trafiła do upiornego domu. Ale od początku. Jest przełom XIX i XX wieku. Charlotte pędzi szczęśliwe życie z rodzicami i bratem Arturem. Młoda panna nie zdaje sobie sprawy, że wkrótce los potwornie sobie z niej zadrwi. Śmierć ojca i nagła wiadomość o tym, że rodzina zbankrutowała będzie niczym w porównaniu z pobytem w przytułku. Tam bowiem trafi Charlotte wraz z matką i bratem. Trudne, twarde życie okaże się zbyt wielkim ciężarem dla matki i nasza bohaterka zostanie sama. W dramatycznych okolicznościach zdecyduje się na ucieczkę i trafi do posiadłości nieznanych kuzynów. Ci zaś zaopiekują się piętnastolatką i niby wszystko będzie w porządku… ale czyj płacz słyszy Charlotte nocami? Czym jest tajemniczy cień przemykający nocami w ogrodzie? Na te pytania dziewczyna szybko będzie musiała znaleźć odpowiedzi, bo od nich będzie zależało jej życie.

 Jak już pisałem– „Szepty w ciemności” to rasowy wiktoriański horror. Mało tutaj krwi, dużo napięcia, niedopowiedzeń i tajemnic. Bardzo dobrze się czyta ta powieść – mimo całej jej wtórności. Bowiem watki i rozwiązania zastosowane przez Autora znamy już z wielu powieści, filmów, historii. Nie ma tutaj nic nowego. Na szczęście –Aycliffe potrafi pisać i koktajl jaki nam przyrządził z tych ogranych schematów wypada bardzo smakowicie. Dodając do tego nieco mitologii stworzonej przez H.P.Lovecrafta spowodował,. Że „Szepty w ciemności” warto przeczytać. Zwłaszcza lektura nocą, przy przygaszonym świetle daje ciekawe odczucia. Wtedy właśnie historia nawiedzonego domu nabiera swoistego staroświeckiego, ale i ciut przerażającego charakteru. Polecam wszystkim, których męczą bardzo krwawe horrory, a jednak lubią się trochę przestraszyć. „Szepty w ciemności” to idealna dla Was właśnie pozycja.

 

%d bloggers like this: