James Rollins. Ekspedycja

James Rollins. Ekspedycja

Tłumaczenie: Paweł Wieczorek, Wydawnictwo Albatros, rok wydania: 2014, stron: 480

„Ekspedycja” to jedna z pierwszych powieści James’a  Rollins’a – i to da się odczuć w trakcie lektury. Tutaj autor jeszcze nie w pełni rozwinął swój warsztat, nie popuścił do końca wodzy wyobraźni – tak jak w późniejszej „Amazonii” czy „Czarnym Zakonie”. Ale mimo wszystko „Ekspedycję” czyta się bardzo dobrze. Cała historia zaczyna się od znalezienia dziwnej mumii – wkrótce okaże się, że to hiszpański mnich, którego czaszka wypełniona jest tajemniczą złota substancją.  Równie wielką tajemnicą jest olbrzymia podziemna piramida, w której mumię znaleziono. Już niedługo okaże się, że ta piramida stanie się śmiertelną pułapką dla ekspedycji mającej zbadać jej pochodzenie…

Jak już pisałem – to wczesna powieść Rollinsa, jednak da się w niej już znaleźć elementy za jakie kolejne książki tego autora uwielbiam: wartka akcja, ciekawe, wzbudzające sympatie postaci, odpowiednio mroczni przeciwnicy – nie chcę spoilerować, ale opisany wróg to naprawdę majstersztyk. Również główna oś akcji i rozwiązanie zagadki, ocierające się o pomysły rodem z science-fiction, przypadły mi do gustu i sprawiły, że „Ekspedycję” czytałem z zaciekawieniem, z syndromem „jeszcze jeden rozdział”. Brakowało może mi trochę rozmachu jak w niedoścignionej „Amazonii”, ale „Ekspedycja” daje radę. Polecam wszystkim szukającym niezobowiązującej, przygodowej lektury na wysokim poziomie.    

Podobało się? Nie podobało? Zostaw jakiś ślad po sobie :)

Font Resize
KONTRAST