Jak się nie dać noworocznym postanowieniom?

Koniec roku sprzyja oczywiście wszelkim podsumowaniom mijającego roku czy też postanowieniom noworocznym. Na podsumowanie przyjedzie jeszcze czas, a dziś chciałbym Ci trochę opowiedzieć o noworocznych postanowieniach. Robi je prawie każdy, ale tylko około 8% ludzi je dotrzyma. Co jest z tymi postanowieniami? Czemu nie udaje się ich dotrzymać? Tak, ja też wytrzymuję w postanowieniach kilka dni (chociaż w tym roku udało mi się spełnić jedno, za to wielkie postanowienie – ale o tym Ci napiszę innym razem).

Po licznych lekturach, przemyśleniach i eksperymentach wpadłem na pomysł jak to zmienić. I chociaż to żadne przełomowe odkrycie, żadna nowość, to chcę Ci o tym napisać. Weźmy trzy z moich postanowień na 2020 rok. Jest ich więcej, ale niektóre są zbyt osobiste i prywatne, bym mógł się nimi chwalić, a te trzy, które Ci zdradzę są bardzo typowe dla wszystkich postanowień jakie robimy. Więc zaczynajmy:

  1. Wreszcie skutecznie rzucę palenie
  2. Nauczę się hiszpańskiego w stopniu umożliwiającym konwersację
  3. Przejdę z kijkami 2020 km w 2020 roku

Fajne, nie? Takie typowe. Mam mocne przekonanie, że to zrobię. Wytrwam w nim nawet z tydzień… Wiesz dlaczego? Bo mam wytyczony CEL, ale potrzebuję jeszcze drogi, która mnie do tego celu zaprowadzi. Biorę więc kartkę papieru i zapisuję. Ważne, żeby wszystko sobie rozpisać. Nie zaplanować na telefonie, nie w komputerze, ale po prostu zapisać na kartce – starą, tradycyjną metodą. Więc biorę kartkę i rozpisuję:

1. Wreszcie skutecznie rzucę palenie

Rzucałem wiele razy. Udawało mi się nawet kilka lat nie palić. Ale nałóg wraca. Żeby się go pozbyć muszę:

  • przeczytać jeszcze raz książkę o skutecznym rzucaniu palenia – kiedyś mi pomogła, więc odświeżę sobie wiadomości
  • kupić sobie – zaraz po Nowym Roku – jakiś środek na głód nikotynowy (ale nie żadne gumy, proszki, plastry z nikotyną – bo przecież właśnie nikotynę chce odstawić)
  • zainstaluję na telefonie aplikację, która będzie mi liczyła ile czasu już nie palę, ile zaoszczędziłem pieniędzy w tym czasie, pozwoli też ustawić prezenty, które sobie zrobię po danym okresie niepalenia
  • przeanalizuję w jakich sytuacjach chce mi się najbardziej palić i będę ich unikał

To właśnie moja droga to tego celu. Jak widzisz atakuję mój nałóg z kilku stron: książka, która pozwoli mi ustalić podświadome aspekty palenia, środek, który pozwoli przetrwać głód nikotynowy, aplikacje, która wniesie w moje rzucenie palenia element rywalizacji i nagrody (a to stymuluje bardzo) i analiza, kiedy palę i jak tego unikać. Wytyczyłem swoją ścieżkę i mam METODY jak osiągnąć CEL.

2. Nauczę się hiszpańskiego w stopniu umożliwiającym konwersację

To moje marzenie od dłuższego czasu. Bardzo lubię Hiszpanię, stosunkowo często tam jestem i brakuje mi możliwości porozumiewania się tam na miejscu. W tym roku moja droga do tego celu wygląda tak:

  • zainstaluję porządny program do nauki języka, taki, który pozwoli mi tez prowadzić konwersacje z ludźmi mówiącymi po hiszpańsku
  • codziennie o 19.00 będę uczył się języka przez godzinę
  • chodząc z kijkami będę zamiast muzyki słuchał podcastów z językiem hiszpańskim dla początkujących
  • założę zeszyt w którym będę zapisywał wszystkie poznane słowa hiszpańskie i regularnie będę się ich uczył na pamięć
  • jeżeli do maja 2020 roku nie zobaczę postępów w nauce to rozejrzę się za kursem stacjonarnym

Na dobrze, ta ścieżka też wygląda dobrze – konkretne rzeczy, które mam do zrobienia, by osiągnąć to co zamierzyłem. Rozumiesz już założenie? Nie wystarczy sobie czegoś postanowić. Trzeba jeszcze wiedzieć jak to zrobić. A kiedy mam już poszczególne rzeczy zaplanowane to łatwiej mi dotrzymać postanowienia.

3. Przejdę z kijkami 2020 km w 2020 roku.

Z kijkami zacząłem chodzić w lipcu tego roku i do pewnego momentu chodziłem codziennie po 3, 5, 7 km. Niestety, trochę odpuściłem sobie w grudniu to chodzenie i bardzo żałuję. Stąd postanowienie o 2020 km. Aby to zrobić:

  • policzę ile codziennie muszę przejść kilometrów
  • zainstaluję aplikacje, która będzie zliczać przechodzone kilometry i pozwoli mi monitorować postępy
  • ustalę jedną godzinę, o której codziennie będę wychodził na kijki (w moim przypadku sprawdzają się godziny poranne)

To postanowienie to akurat najprostsze dla mnie, bo nordic walking daje mi dużo frajdy i muszę do niego wrócić – także dla własnego zdrowia. Ale potrzebuję wpaść znowu w rutynę codziennego chodzenia – stąd właśnie ten plan.

I już. To proste, prawda? Noworoczne postanowienia to coś, co chcemy bardzo spełnić i po ustaleniu JAK je spełnić nasze szanse wzrastają znacząco. Teraz wystarczy jeszcze rozpisać sobie w kalendarzu co i kiedy będziemy robić (czyli w moim kalendarzu 2 stycznia jest zaznaczony jako “kupić środek na głód nikotynowy”, a od 1 stycznia jest rozpisana godzina 19.00 jako “hiszpański”)… Oczywiście, opowiem Ci na bieżąco, jak to wygląda u mnie (co da mi dodatkowy bodziec do tego, by wytrwać). A czy Tobie się uda? Bardzo wierzę, że TAK. I że dzięki tym moim wskazówkom będzie Ci łatwiej.

Pozdrawiam Cię mocno i życzę na ten Nowy Rok, by wszystkie Twoje marzenia – nawet te najskrytsze – się spełniły. A w nowym roku będę miał dla Ciebie kilka niespodzianek, ale na razie o tym cicho-sza…

 

Fotografie: Dariusz Sankowski i Gerhard Gellinger from Pixabay

 

 

%d bloggers like this: