Narodziny bohatera

Był rok 1973 gdy George Lucas napisał scenariusz „Przygody Indiany Smitha”. Miał zamiar w ten sposób oddać hołd filmom przygodowym z lat 30. i 40. XX wieku. Wraz z Philipem Kaufmanem (scenarzystą i reżyserem m.in. filmów Wyjęty spod prawa Josey Wales czy Nieznośna lekkość bytu) wymyślili, że osią filmu będzie poszukiwanie Arki Przymierza. Projekt nie doszedł do skutku, Kaufman zaczął pracę z Clintem Eastwoodem nad „Wyjętym spod prawa…”, a George Lucas zaczął pracę nad „Gwiezdnymi wojnami”. Wydawało się, że projekt filmu przygodowego odszedł w niepamięć.

Po sukcesie „Gwiezdnych wojen” George Lucas zaszył się na Maui – raz, by po prostu odpocząć, dwa, by uciec przed fanami. Był maj 1977 roku. Na tej samej wyspie spędzał urlop, po nakręceniu „Bliskich spotkań III stopnia” przyjaciel Lucasa – Steven Spielberg. W czasie długich rozmów o planach na kolejne filmy Spielberg zdradził, że marzy o nakręceniu filmu z serii o Jamesie Bondzie. Lucas wtedy właśnie opowiedział mu zarys historii o archeologu poszukującym Arki Przymierza. Spielbergowi bardzo się ta opowieść spodobała – nazwał ją filmem o Bondzie bez gadżetów. Panowie się dogadali, że to Spielberg nakręci „Poszukiwaczy zaginionej arki”. Tylko jedna rzecz się jeszcze nie zgadzała. Indiana Smith – to nie brzmiało dobrze. Według nieoficjalnej legendy, Lucas machnął ręką i powiedział: „Steven, to teraz jest twój bohater. Możesz go nazwać jak chcesz. Nawet Jones”. I tak narodził się bohater, który podbił serca ludzi na całym świecie, i dla wielu był powodem, by zainteresować się archeologią (wielu dziś archeologów przyznaje się do młodzieńczej fascynacji przygodami Jonesa, która spowodowała taki wybór zawodu). Z drugiej strony, na przykład Anne Pybum, archeolożka, mówi, że wpływ Indiany Jonesa powoduje, iż nowe odkrycia archeologiczne są nadmiernie upraszczane i przesadzone. Ma to na celu zainteresowanie opinii publicznej i negatywnie wpływa na pracę archeologów. Niemniej, w 2008 roku Harrison Ford został powołany do Rady Dyrektorów Instytutu Archeologicznego Ameryki, za znaczącą role w rozbudzaniu zainteresowania opinii publicznej eksploracją archeologiczną.

Stolarz archeologiem

Harrison Ford urodził się 13 lipca 1942 roku w Chicago. W 1964 roku porzucił szkołę i wyjechał do Los Angeles. Jako, że miał wcześniej doświadczenie jako spiker radiowy próbował w tym zawodzie znaleźć prace. Nie dostał tej posady, ale udało mu się podpisać kontrakt z Columbia Pictures. Miał grać drobne role w filmach. Żeby utrzymać rodzinę zajmował się stolarką, był cieślą, budował m.in. dekoracje filmowe. Role, które grał wtedy w filmach były naprawdę nieduże. Nie był nawet wymieniany w napisach końcowych.

Sytuacja zmieniła się na początku lat 70. kiedy to Harrison Ford poznał Georga Lucasa. To Lucas obsadził go w poważniejszych rolach m.in. w „Amerykańskim graffiti” (z roku 1973). W 1975 roku, kiedy Lucas szukał odtwórcy roli Hana Solo w „Gwiezdnych wojnach” Ford pomagał przy przesłuchaniach, czytając teksty scenariusza z aktorami, którzy ubiegali się o tę rolę. A byli wśród nich m.in. Kurt Russel, Nick Nolte, Sylvester Stallone, Jack Nicholson, Al Pacino. Ostatecznie to Harrison został obsadzony jako jeden z głównych bohaterów i był to przełom w jego karierze.

Fanem aktora był Steven Spielberg, który koniecznie chciał go obsadzić w roli Indiany Jonesa. Lucas był temu przeciwny, bowiem on w tej roli widział Toma Sellecka, bardzo popularnego wówczas aktora serialowego i filmowego (występował wtedy m.in. w „Ulicach San Francisco” czy „Aniołkach Charliego”). Jednak Tom Selleck miał podpisany kontrakt z wytwórnią CBS, a ta nie chciała pozwolić na jego występ w innym filmie, bo już trwały prace nad serialem „Magnum”, w którym Selleck grał główną rolę. Spielberg mógł więc obsadzić w „Poszukiwaczach zaginionej arki” Harrisona Forda. I trzeba przyznać, że ten wybór to był strzał w dziesiątkę.

Dla ciekawości: dzięki technice „deep fake” możemy się przekonać, jak w roli Indiany mógł wyglądać Tom Selleck.

Kim jest Indiana Jones?

Doktor Henry Walton Jones Junior – bo tak się naprawdę nazywa – to profesor archeologii, który nie tylko wykłada archeologię w szkole, ale, już jako Indiana Jones, poszukuje skarbów, nierzadko ryzykując życiem, często ślizgając się na granicy prawa. Tak naprawdę postać ta jest złożona z cech kilku bohaterów popkultury i historii. Sami twórcy przyznają, że Indiana powstał z ich fascynacji Allanem Quatermainem, Bondem czy profesorem Challengerem (którego wymyślił Arthur Conan Doyle w 1912 roku – powieść „Zaginiony Świat”). Arthur Conan Doyle z kolei postać profesor Challengera oparł na historycznej osobie – Williamie Rutherfordzie, zoologu i antropologu, znanym poszukiwaczu przygód. Według filmowej biografii Indiana Jones urodził się 1 lipca 1899 roku. Już jako dziecko podróżował z rodzicami po całym świecie. Jego ojciec – Henry Walton Jones Senior – pochodził ze Szkocji. Jako znany i szanowany naukowiec często podróżował, m.in. po Grecji, Rosji, Egipcie wraz z żoną Anną Jones i synem. Młody Jones nie dogadywał się z ojcem. Kiedy zmarła matka Indiana Jones uciekł z domu i zaciągnął się do wojska. Na frontach I wojny światowej walczył w okopach, potem został szpiegiem i wraz ze swoim przyjacielem wykonywał tajne misje na tyłach wroga.

Już jako profesor archeologii uczył w Barnett Collage, której dyrektorem i właścicielem muzeum był Marcus Brody, przyjaciel ojca. To właśnie dla muzeum Marcusa Indiana Jones poszukiwał skarbów, zaginionych artefaktów.

Kapelusz, który nie może spaść.

Aby mieć pełen wizerunek postaci nie sposób nie wspomnieć o kultowych już elementach, bez których Indiana Jones by nie zaistniał. Są to m.in.:

Kapelusz – model fedora, który do pierwszych trzech filmów dostarczyła angielska firma Herbert Johnson Hatters (działająca od 1889 roku, dziś ma siedzibę w Londynie na Piccadilly Avenue 7). Z kapeluszem tym Jones nie rozstawał się nigdy, a genezę jego pochodzenia możesz zobaczyć w początkowych scenach trzeciego filmu z serii „Indiana Jones i ostatnia krucjata”. Powstała ciekawa legenda miejska, że Harrison Ford przypinał sobie kapelusz do głowy zszywaczem, żeby zapobiec jego spadnięciu. A wynika to z tego, że kiedy ekipa kręcąca film dokumentalny o tworzeniu trzeciego filmu odwiedziła aktora na planie, ten, dla żartów, przyłożył sobie zszywacz do głowy. Kapelusz natomiast nie mógł spaść z głowy aktora, ponieważ rondo zakrywało jego twarz. Dlatego bez problemu sceny kaskaderskie mogli kręcić dublerzy Harrisona Forda (na przykład w scenie z „Poszukiwaczy zaginionej arki” gdy Indiana Jones wciąga się pod pędzącą ciężarówkę).

Bicz – tak zwany „bullwhip” – wykonany przez Davida Morgana.

Pistolet – Indiana używał kilku różnych rewolwerów, m.in. Webleya, Smith&Wessona czy Browinga Hi-Power.

Skórzana kurtka – połączenie kurtki A-2 (kurtka pilotów Air Force) i „typu 440”. Wykonała ją firma Wested Leather Co.

A skąd wzięło się imię Indiana?

I ostatnia ciekawostka w tej części opowieści o moim ulubionym bohaterze. W filmie „Indiana Jones i ostatnia krucjata” dowiadujemy się, że imię Indiana nosił pies, którego w młodości mieli Jonesowie. Tak naprawdę Indiana to był pies rasy Alaskan Malamute, którego George Lucas miał w latach 70. Na nim zresztą wzorowany był Chewbacca – postać z „Gwiezdnych wojen”. Lucas zobaczył swojego psa na siedzeniu pasażer w aucie i stąd pomysł na łagodnego, włochatego drugiego pilota w Gwiezdnych wojnach. Mówi się, że imię Chewbacca pochodzi odo rosyjskiego „sobaka” (pies). Lucas był bardzo przywiązany do swojego psa i tak ten został użyty po raz drugi w filmie – tym razem główny bohater nosi imię po psie. Indiana Jones.

Tutaj zakończę pierwszą część historii. W kolejnej opowiem Ci o czterech filmach, które powstały i o tym piątym, którego premiera jest planowana na 29 lipca 2022 roku.