Ildefonso Falcones. Katedra w Barcelonie

Przekład: Magdalena Płachta, Wydawnictwo Albatros, liczba stron: 704, rok wydania 2007.

Ildefonso Falcones – mieszkający w Barcelonie adwokat – tą właśnie powieścią zadebiutował. I był to debiut, moim skromnym zdaniem, bardzo udany. Mimo tego, że opowieść którą snuje autor to wielokrotnie powtarzany schemat „od zera do milionera”, mimo schematyczności postaci które zdawać się mogą czarno-białe, bez odcieni szarości (jak ktoś jest dobry to na wskroś dobry, a zły jest tym złem przeniknięty do szpiku)… Chociaż nie do końca tak jest. Jeśli dobrze wczytać się w powieść, okaże się, że bohaterowie którzy są dobrzy, z biegiem czasu, czasami pełni dobrych chęci, szybko zaczynają czynić zło…

Sama historia dzieje się w XIV wieku. Do Barcelony przybywa Estanyola – ukrywający się przed swym panem chłop pańszczyźniany wraz z synem Arnauem. To właśnie Arnau stanie się głównym bohaterem powieści. Wydarzenia historyczne które doświadczą ciężko rodzinę Estanyola sprawią, że młody Arnau będzie musiał szybko dorosnąć i podjąć pracę tragarza w porcie. A w tle tych wszystkich wydarzeń będziemy obserwować budowę katedry Santa Maria del Mar. Naprawdę dobra to powieść – mimo wszystkich jej wad. Wciągająca, przejmująca i pełna ciekawostek o średniowiecznej Barcelonie. Mamy tutaj przekrój przez społeczeństwo XIV wieku – oczywiście, „Katedra w Barcelonie” to powieść przede wszystkim rozrywkowa – więc ten przekrój jest mocno schematyczny – ale i tak rozbudza ciekawość i powoduje chęć poznania historii – a to przecież duży plus. Dużo tutaj ciekawostek na temat miasta – czasami może i topornie przez autora przekazanych, niemniej jednak ciekawych. Często porównuje się tą powieść do „Filarów Ziemi” Kena Folleta, ale moim zdaniem to niesprawiedliwe porównywać obie te powieści – są one po prostu, mimo podobnej tematyki, bardzo różne. Jeśli więc lubicie opasłe tomiszcza, lekko napisane, wciągające, z bohaterami których można po prostu polubić, to „Katedra w Barcelonie” jest idealną dla Was lekturą. Mnie zauroczyła i bardzo chętnie do lektury wracam.

Podobało się? Nie podobało? Zostaw jakiś ślad po sobie :)

Font Resize
KONTRAST