Dziewięć mil w dół

Reżyseria: Anthony Waller, Występują: Adrian Paul, Kate Nuta, Produkcja: Australia, USA, 2009

Na Saharze międzynarodowa ekspedycja przeprowadza odwierty głębinowe. Plan jest taki by osiągnąć głębokość dziewięciu mil. Jednak pewnego dnia kontakt z naukowcami się urywa. By zbadać sprawę do miejsca odwiertu rusza specjalista do spraw bezpieczeństwa – Thomas Jackman. Stacja jest opustoszała, nigdzie nie ma śladu co się stało z ekipą. Niepokojące wydarzenia powodują, że Thomas zostaje na noc w bazie. Rano zaś spostrzega samotną kobietę uprawiającą jakby nigdy nic jogging. To doktor Jennie Christianson – jedyna ocalała z grupy badaczy. Ale czy na pewno? Już wkrótce Thomas zostanie postawiony przed najtrudniejszym wyborem w całym jego życiu. Niskobudżetowy film „Dziewięć mil w dół” to przeciętniak z ambicjami. Przeciętniak – bo jednak realizacja i scenariuszowe luki nie czynią z filmu arcydzieła, z ambicjami – bo jednak twórcy nie postawili na prostą historię. Ja się spodziewałem czegoś w stylu „Wstrząsów” tymczasem dostałem kameralny (w sumie większą część filmu to tylko dwoje aktorów) horror psychologiczny o kuszeniu i Złym. Nie bardzo mogę zagłębiać się dalej w opowieść o filmie – bo zaspoileruje, a chodzi o to, że scenarzyści wymyślili kilka zwrotów akcji. Problem w tym, że te zwroty nie zaskakują, wydają się być na siłę zrobione. Zakończenie zaś jest nieco pretensjonalne i zrobione na siłę. Na uwagę zasługuje muzyka i udźwiękowienie filmu, kilka scen naprawdę zrobionych dobrze i z wyczuciem. Z drugiej strony – dialogi (zwłaszcza w pierwszej połowie filmu) są tak sztuczne, że aż śmieszne, relacje między bohaterami naciągane chwilami do granic możliwości, a „Bohater z Mroczną Przeszłością Która Go w Końcu Dopadnie” już mi się przejadł. Przeciętne, ale solidne w swej przeciętności „Dziewięć mil w dół” polecam mimo wszystko.

Font Resize
KONTRAST
%d bloggers like this: