Deepwater Horizon

Deepwater Horizon

Reżyseria: Peter Berg, scenariusz: Matthew Michael, Matthew Sand, występują: Mark Wahlberg, Kurt Russell, John Malkovich, produkcja: USA, 2016

20 kwietnia 2010 roku doszło do największej katastrofy ekologicznej w historii USA. Na platformie wiertniczej Deepwater Horizon doszło do wybuchu i pożaru, w wyniku którego zginęło 11 osób, a wyciek ropy trwał wiele miesięcy. Film (niefortunnie zatytułowany w Polsce Żywioł) opowiada właśnie o momencie wybuchu i pożarze. Zrealizowany z dużym rozmachem obraz nawiązuje w swej stylistyce do klasyków kina katastroficznego z lat 70–tych, ze wszystkimi tych klasyków wadami i zaletami.

Próżno tutaj szukać głębi psychologicznej, bohaterowie są przewidywalni do bólu. Ich postępowanie, zachowania są ograne i mocno przesadzone. Zwykły człowiek, który w obliczu katastrofy zachowuje się jak superbohater i wszystko mu się udaje, twardy szef, który dba tylko o swoją załogę, cyniczny biznesmen, który dla pieniędzy przymyka oczy na niedociągnięcia, które powodują katastrofę… czyli typowy wachlarz, który oferuje kino katastroficzne. Ale przecież, bądźmy szczerzy, w filmach z tego gatunku nie chodzi nam o głębię, tylko o piękną katastrofę. A w Deepwater Horizon katastrofa rzeczywiście jest piękna.

Realizacyjnie filmowi pod tym względem nie można nic zarzucić. Budowanie napięcia, wybuch, widowiskowy pożar, który niemal odczuwamy wszystkimi zmysłami – to wszystko jest na najwyższym poziomie. I tylko żal faktu, że tak poważną katastrofę, jaką był wyciek ropy potraktowano jedynie lakonicznymi napisami na końcu filmu. Przecież gdyby pokazano skutki jakie wywołał pożar na Deepwater Horizon, mielibyśmy nie dość, że widowiskowy film to jeszcze przesłanie mocno proekologiczne. Niestety, twórcy skoncentrowali się tylko na widowisku, i jakkolwiek jest ono oszałamiające, to uczucie niedosytu pozostaje.

Z powodu braku jakiejś głębi psychologicznej ciężko coś powiedzieć o grze aktorskiej – mimo doborowej obsady. Aktorzy po prostu grają swoje, a od momentu przedstawienia wybuchu schodzą wręcz na drugi plan.

Mimo wszystko polecam Deepwater Horizon – zwłaszcza miłośnikom dobrych filmów katastroficznych, o które coraz trudniej w współczesnej kinematografii.

Font Resize
KONTRAST
%d bloggers like this: