David Morrell. Fenomen

David Morrell. Fenomen

Tłumaczenie: Danuta Górska, 408 stron. Wydawnictwo Albatros, rok wydania 2011.

 Davida Morrella bardzo cenię jako pisarza. Uważam, że jest niedoceniany trochę w naszym kraju, a szkoda. Zakres tematyki jego powieści jest ogromny – od “Rambo” (tak, tak – John Rambo to twór wyobraźni Morrella) po świetną trylogię „Bractwo Róży”, przez niesamowicie klimatyczny „Totem” – każda powieść Morrella to po prostu majstersztyk pisarski.

Nie inaczej jest z „Fenomenem”. Co prawda nie ma tutaj żadnych głębszych przemyśleń, ale jest naprawdę dobry warsztat pisarza, jest akcja niemal na granicy prawdopodobieństwa. „Fenomen” to solidna lektura w sam raz na jesienny wieczór. A cała historia oparta jest prawdziwej, wciąż nieodkrytej, tajemnicy świateł nad jednym z amerykańskich miasteczek.

Morrell przenosi akcję do niewielkiego miasta Rostova w Teksasie. To tam uda się żona głównego bohatera – policjanta Dan’a Page’a. Zupełnie bez ostrzeżenia zniknie ona z domu i znajdzie się na wieży skąd można obserwować tajemnicze światła, od niepamiętnych czasów pojawiające się właśnie w tym mieście. Dan poleci żeby dowiedzieć się czemu żona tak niespodziewanie wyjechała.

Ale nie będzie to zwykła podróż. Pierwszego wieczoru małżonkowie trafią wprost w środek strzelaniny, gdy mężczyzna wykrzykujący, że światła są złe, zacznie strzelać do turystów pragnących zobaczyć światła… a później zrobi się jeszcze bardziej niesamowicie i tajemniczo. Dan Page poznaje historie świateł – w powieści są to ciekawe retrospekcje bohaterów – musi także dowiedzieć się, co ma wspólnego z tajemnicą ośrodek obserwacyjny kilka kilometrów od miasteczka i stara baza wojskowa. Wkrótce dojdzie do tragicznych w skutkach wydarzeń, które zupełnie zmienią życie naszych bohaterów.

Polecam „Fenomen” – to ciekawa lektura, nie dająca wyraźnej odpowiedzi na temat tego co naprawdę się zdarzyło i przez to pobudzająca wyobraźnię czytelnika. Wyraźnie nakreślone sylwetki bohaterów, odpowiednia dawka tajemniczości i grozy – to bardzo dobra recepta na udany thriller. Aż szkoda, że nie powstał jeszcze film na podstawie tej powieści – bowiem to gotowy wręcz scenariusz na bardzo hollywoodzkie kino akcji.

Font Resize
KONTRAST
%d bloggers like this: