Do obróbki zdjęć na ogół używam Photoshopa. Ale nie oszukujmy się – to trochę tak, jakby odpalić kombajn dla kilku kłosów na polu. Do profesjonalnej obróbki – wywoływania zdjęć – Adobe stworzył Lightroom’a. Ale znowu – jeżeli wywołujemy zdjęcia dla własnej przyjemności w domu to ciężko się pogodzić z ceną takiego programu. I tutaj w sukurs przyszedł program Darktable 3. Darktable 3 – najnowsza wersja, zaprezentowana pod koniec 2019 roku, jest dostępny na platformy Windows, Linux i MacOS.

Poprzednia wersja – 2.6 – była mocno niedopracowana, wypuszczono do niej wiele łatek. Tymczasem najnowsza wersja oferuje bardzo wiele zmian, dzięki którym jest bardzo dobrym zamiennikiem dla Lightrooma. Zmiany największe to m.in.:

  • napisany od nowa interfejs kontrolowany przez GTK+ i CSS, dzięki czemu jest podatny na zmiany wyglądu. Pojawią się nowe skórki i ikony, a po instalacji jest dostępnych kilka wariantów, m.in. „elegancka szarość” w trzech poziomach jasności.

  • dodano nowe skróty klawiszowe, dzięki którym można szybciej przechodzić między panelami, zwijać elementy interfejsu i moduły w nawigacji bez dotykania myszki.

  • moduł  „Stół podświetlany”; odpowiednik modułu Library w Lightroomie zyskał obsługę skrótów klawiszowych.

  • w module pojawił się też nowy pasek miniaturek zdjęć, który wczytuje obrazy szybciej.

  • całość jest lepiej zoptymalizowany do działania na monitorach 4K i 5K.

  • W module edycji pojawił odświeżono panel odszumania, nowe narzędzia do zmiany tonacji, a także obsługa LUT-ów 3D, (tablic stosowanych głównie przez filmowców do kolorowania materiału).

Zmian jest oczywiście znacznie więcej – więcej możesz się dowiedzieć ze strony www.darktable.org. Ja ze swojej strony mogę tylko Ci polecić ten program i obiecać, że już niedługo ukaże się tutaj tutorial, jak pracować z Darktable 3.

A program możesz pobrać stąd: https://www.darktable.org/install/