Alhambra. Najbardziej romantyczny zamek Europy

Nazwa tego zespołu pałacowo-warownego pochodzi od arabskiego słowa al hamra – czerwona. Zbudowana została w latach 1232 – 1273 była twierdzą muzułmańską do 1492 roku, kiedy to została zdobyta przez chrześcijan. Przez długi czas było tam więzienie, a w XIX wieku została odbudowana do stylu w jakim powstała.

 Jest do dziś jedną z największych atrakcji turystycznych Hiszpanii. Ciekawostką jest fakt, że cały zespół zbudowany został na podstawach matematycznych. I tak na przykład budynki powstały w ten sposób, że ich wysokości tworzą ciąg a, a pierwiastek z 2, a pierwiastek z 3… i tak dalej.

Głównymi atrakcjami Alhambry są:

Alcazaba – zamek i najstarsza część Alhambry

Mexuar czyli dawne miejsce, gdzie pracowali urzędnicy dworscy

Dziedziniec Mirtów – główne miejsce w Alhambrze, z niezwykłym sufitem w kształcie łodzie w Sali de la Barca czy niesamowicie pięknie zdobioną Salą Ambasadorów

Dziedziniec Lwów – z fontanna wsparta na dwunastu lwach, najpiękniej ozdobionym w całym zamku miejscem.

 Do kompleksu Alhambry zaliczamy także ogród Generalife – dawną letnią rezydencję emirów mauretańskich. Dużo tutaj ścieżek, pawilonów, sadzawek z wodą czy fontann. Jest to najstarszy zachowany ogród mauretański. Powstał w 1318 roku i miał być Ogrodem Rajskich Rozkoszy, jak zakładali władcy muzułmańscy, dobudowując kolejne pawilony. Oczywiście, nie udało się to nierealne założenie, ale trzeba przyznać, że dziś uroda Generalife zapiera dech w piersiach.

Granada, z kompleksem Alhambra, to jedno z najciekawszych miejsc do odwiedzenia w Hiszpanii. Samo zwiedzanie Alhambry zajmie pół dnia, warto pamiętać, aby wcześniej, najlepiej przez stronę internetową, kupić bilety wejściowe (cena ok. 16 euro), by nie stać w olbrzymich kolejkach do kasy.

Samo miasto oferuje nam wiele miejsc do zwiedzania, a jego magiczna, niemal senna atmosfera, spotęgowana jest ciasnymi uliczkami, po których można spacerować bez końca, czy artystycznymi malowidłami na murach budynków.

 Baza noclegowa jest bardzo zróżnicowana – od niedrogich hosteli po luksusowe hotele. Warto też wieczorem wstąpić do jednej z niezliczonych, małych restauracji czy kawiarni na pyszne dania i desery typowe dla Andaluzji (niezrównane ciastka, przypominające biszkopty z kremem budyniowym) połączone z pokazami flamenco – takimi nie typowo dla turystów lecz spontanicznych, pełnych pasji i miłości do muzyki i tańca.

Czytałem kiedyś, że jeśli miałoby się spędzić jeden dzień w Hiszpanii, to trzeba zobaczyć Granadę. I rzeczywiście, jest w tym stwierdzeniu dużo prawdy.

%d bloggers like this: