Czy tego chcemy czy nie znaleźliśmy się w takim czasie, że wielu z nas musi zostać w domu – czasami z przymusu, czasami dobrowolnie, ale jednak. I teraz pytanie: “co robić???”. Czym zapełnić upływające powoli godziny, jak zająć dzieciaki, które rozpiera energia? Pewnie przesadzam, ale myślę, że coraz więcej rodzi się w Tobie pytań tego rodzaju.

Jak pewnie już wiesz, bo przecież śledzisz moje wpisy czy tutaj na blogu, czy na fejsie, od zawsze uwielbiałem czytać. Dlatego ta kwarantanna mi nie straszna z jednej strony. Oczywiście, martwię się, niepokoję o rodzinę, bliskich, znajomych… Zapewne Ty też. Ale przynajmniej nuda mi w tym wszystkim nie grozi, bo mam zaprzyjaźnione książki…

Tobie też chciałem kilkanaście książek tutaj polecić. Książek dla dzieci i młodzieży, książek dla dorosłych. Takich do płaczu i do śmiechu. Takich do strachu i przemyśleń. Jasne – tych książek to mógłbym Ci polecić dużo, dużo więcej. Ale planując ten wpis usiadłem i wypisałem bez namysłu 15 tytułów, które mi przyszły do głowy, zakładając, że to książki, które coś wniosły w moje życie, albo dostarczyły mi dużo wrażeń przy lekturze. Sam się zaskoczyłem, bo o ile większość tytułów jest oczywistych, to kilka jest niespodziewanych dla mnie…

Jedno Ci mogę obiecać – czy któryś z tych tytułów przeczytasz Ty, czy dasz do przeczytania swoim dzieciom, na pewno nie będziecie zawiedzeni. Zapraszam Cię zatem do poznania 15 książek, które mogę polecić każdemu.

Jerzy Broszkiewicz w tym moim zestawieniu występuję aż trzy razy – co dla mnie samego jest zaskoczeniem “Wielka, większa i największa” to powieść dla młodszych dzieci. Dużo tutaj fantastyki i przygody. Historia dwójki dzieci, które wraz z mówiącym samochodem, nazywanym Panem Kapitanem, przeżywa trzy przygody – z których każda jest bardziej spektakularna niż poprzednia. Nie wiem jak teraz, ale kiedyś była to lektura bodajże w 5 klasie podstawówki. Bardzo dobra rzecz.

Kolejna powieść Jerzego Broszkiewicza – dla starszej młodzieży. Powstała w 1972 roku historia wyprzedziła swoje czasy i modę o dobre 40 lat. Wiesz czemu? Bo kilka lat temu modne i chętnie oglądane były filmy o zamianie miejscami rodzica z dzieckiem. “Wczoraj 13, dziś 30” na przykład. Tymczasem powieść “Mister Di” opowiada o tym, jak Diabeł, pragnąc zaimponować głównemu bohaterowi, zamienia go miejscami z nastoletnim synem. Pierwsza miłość, kłopoty w liceum… z tym wszystkim bohater musi sobie poradzić. Mimo tego, że powieść ma prawie 50 lat zaskakująco dobrze się ją czyta dziś, a prawdy i przemyślenia tutaj zawarte są uniwersalne także dla nas.

Jeden z dwóch moich ulubionych bohaterów dzieciństwa. Tomek Wilmowski to bohater cyklu podróżniczo-przygodowego, na który składa się dziewięć powieści. Świetnie pokazana historia (akcja rozgrywa się na początku XX wieku, kiedy Polska była pod zaborami), bardzo dużo informacji o polskich odkrywcach (także tych zapomnianych dziś), opisy zwierząt, które dziś już wyginęły. To wszystko oczywiście plusy tego cyklu, ale największą zaletą jest fakt, że to wszystko jest naprawdę dobrze napisane i do dziś wciąga bardzo. Przeczytałem ponownie cały cykl w zeszłym roku i naprawdę oddawałem się lekturze z czystą przyjemnością i wypiekami na twarzy – jak dziecko normalnie.

Jedno z moich pierwszych spotkań z fantastyką. Bohdan Petecki, trochę zapomniany polski Autor początkowo pisał powieści s-f dla dorosłych, ale z powodu krytycznych recenzji poszedł w fantastykę dla młodzieży – i pisał naprawdę dobre powieści. “X-1, uwolnij gwiazdy” to jedna z moich ulubionych i zaskakująco mało się ta historia zestarzała.

I znowu Broszkiewicz. Moja ukochana książka z dzieciństwa. Tak bardzo surealistyczna, że jako dorosły czytałem ją kilka razy, za każdym razem znajdując coś innego w niej. Przygody trójki przyjaciół – Kluski, Kefira i Tutejszego porywają i myślę, że dobrze zrobiona ekranizacja byłaby hitem kinowym.

O książki z przygodami Pana Samochodzika z moją Mamą walczyliśmy, kto pierwszy ma przeczytać. Cykl pierwotny, napisany przez Zbigniewa Nienackiego, to 12 tomów. Ale książek z tej serii było dobrze ponad 100 – różnych Autorów (m.in. Andrzej Pilipiuk napisał 19 części) pisało dla Wydawnictwa “Warmia”, które uzyskało od spadkobierców Zbigniewa Nienackiego zgodę na kontynuowanie serii. Ja piszę tutaj o serii pierwotnej, bo to właśnie z tej serii książki w dzieciństwie pochłaniałem. Cale moje zainteresowanie historią i archeologią (które zostało mi do dziś) zaczęło się właśnie od Pana Samochodzika. Polecam do poczytania, chociaż akurat te książki się postarzały. Ale może uda Ci się w swoich dzieciakach rozbudzić zainteresowanie historią dzięki tej serii?

Prawie zapomniałem o tym cyklu. Pamiętam, że jak miałem 14 lat to się zaczytywałem w tych książkach. Seria Wiesława Wernica liczy 20 tomów i tak naprawdę klasyki Karola Maya mogą się przy nich schować. Polski Autor Wiesław Wernic, w przeciwieństwie do Karola Maya był w Stanach na początku XX wieku, spotykał Indian i prowadził badania nad realiami życia na Dzikim Zachodzie. Bohaterami jego cyklu są  dwaj przyjaciele – doktor Jan i traper Karol Gordon, którzy raz w roku wybierają się latem w podróż po Dzikim Zachodzie, przeżywając przy tym mnóstwo przygód. W zasadzie każdy z tomów jest świetną lekturą, a historia zaczyna się w powieści “Tropy wiodą przez prerię”.

To oczywisty wybór. Bardzo dobrze napisana, bardzo smutna, a jednocześnie pełna pochwały życia powieść. Powastała tez niezła ekranizacja, ale zdecydowanie – książka lepsza. Polecam – i nie dajcie sobie wmówić, że to powieść dla kobiet. To powieść dla każdego, kto szuka w lekturze prawdziwych emocji. No i przygotujcie sobie paczkę chusteczek – potoki łez gwarantowane. Ja płakałem ja bóbr…

W swojej najnowszej powieści Agnieszka Bednarska zaserwowała na istną mieszankę kryminału, thrillera medycznego, obyczajówki. Czyta się tę powieść naprawdę jednym tchem. Przejmująca, wzruszająca i jednocześnie pełna pytań o to co jest po… Pytań, na które każdy sam sobie musi po lekturze odpowiedzieć. Uwielbiam takie książki! Nie dość, że pasjonująca akcja, to jeszcze zmuszająca do przemyśleń. Jeśli nie znacie tej książki, czy w ogóle powieści Agnieszki Bednarskiej, to teraz jest najlepszy czas, żeby nadrobić zaległości. Ręczę za to, że nie zawiedziesz się na tych historiach.

Polski kryminał przezywa niewątpliwie rozkwit i nic nie wskazuje na to, żeby to miał się zmienić. Autorów kryminałów jest w Polsce wielu bardzo dobrych, ja jednak chciałem Cię zachęcić do poczytania powieści Małgorzaty Rogali. “Zapłata” to pierwszy tom cyklu o przygodach dwójki policjantów – Agaty Górskiej i Sławka Tomczyka. Sama fabuła cyklu jest bardzo ciekawa, z tomu na tom coraz mroczniejsza, ale tym co powoduje, że te powieści uwielbiam są bohaterowie. Tak fajnie są poprowadzone i napisane zarówno główni bohaterowie jak i postaci drugoplanowe, że sięgając po każdą następną powieść mam wrażenie jakbym spotykał się z dawno niewidzianymi przyjaciółmi, i za każdym razem żałuję jak kończę lekturę, i wyczekuję kolejnej części.

Łoł! Cóż to jest za kryminał! Proszę  bardzo moich znajomych Autorów kryminałów, żeby się na mnie nie obrażali, ale “Lista Lucyfera” to najlepszy polski kryminał jaki czytałem do tej pory. Dawno nie zdarzyło mi się, bym zarwał noc aby skończyć książkę. Mam nauczkę, że powieści Krzysztofa Bochusa nie mogę zaczynać czytać wieczorem. Dlatego kolejna część przygód Adama Berga, “Boski znak” czeka na weekend, żeby znowu nocki nie zarwać.

Horrorów w życiu przeczytałem i obejrzałem mnóstwo. Bardzo lubię ten gatunek literacki i filmowy, ale teraz naprawdę ciężko mi znaleźć coś co mi się spodoba. Większość nowych rzeczy w horrorze jest robiona coraz bardziej sztampowo, z ciągle tych samych archetypów. Ale czasami zdarzy się perełka, taka jak właśnie “Szczelina”. Znakomity i niepokojący horror, w którym w zasadzie nic się nie dzieje krwawego czy strasznego. Ale opis zagubienia i popadania w szaleństwo jest tutaj tak napisany, że naprawdę strasznie mi było przy lekturze – pamiętam, że podobne odczucia miałem jak oglądałem “The Ring”, który mną sponiewierał. Świetny horror, który straszy na poziomie podświadomości.

A może, skoro jest trochę czasu, poznać twórczość H.P. Lovecrafta? Nie jest to prosta lektura, H.P.L. pisał trudnym językiem, niemal bez dialogów. Ale opowiadania zawarte w tym konkretnie tomie, wydanym przez Vesper, naprawdę mogą wstrząsnąć i wystraszyć bardzo. Zresztą – najstraszniejsze opowiadanie , jakie w życiu czytałem, jest tutaj też. Nowy przekład, ekskluzywne wydanie, wybór historii – to wszystko może sprawić, że w twórczości H.P.L. możecie się zakochać. Najlepszy moment by spróbować.

“Terror” to kolejny oczywisty wybór. Jak mógłbym nie uwzględnić powieści, o której sam mówię, że to najlepsza książka, jaką czytałem w życiu. Prawdziwa historia, przyprawiona odrobiną horroru i napisana tak, że człowiek niemal fizycznie odczuwa wszystko to, co przeżywają bohaterowie… I nie dajcie sobie wmówić, że to książka o potworze. To książka o tym, jak bardzo człowiek potrafi się zmienić w potwora, by przeżyć. W okresie zarazy i niepewności jutra to “Terror” ma jeszcze większa siłę oddziaływania na psychikę. Polecam, ale i ostrzegam – ta książka Tobą może wstrząsnąć i przestraszyć bardzo.

No i na koniec – też Dan Simmons i jego “Hyperion” – wielowątkowa powieść science-fiction. Ale powiedzieć, że to powieść s-f to tak naprawdę skrzywdzić tę historię. “Hyperion” to pasjonująca opowieść, trudno się od niej oderwać, oszałamia rozmachem, światami, które przedstawia. Po prostu jakiś ogrom doznań. Ale jednocześnie jest to moralitet o Człowieku, Bogu, o Sztuce i Miłości. Zapewniam Cię, że lektura “Hyperiona” zostawi Cię z opadem szczęki i mnóstwem ważnych , egzystencjonalnych pytań. Kolejna część – “Upadek Hyperiona” może nie ma aż takiego ładunku emocji, jest trudniejszy jeszcze w odbiorze, ale też dobry. Dwutomowa kontynuacja: “Endymion” i “Tryumf Endymiona” to w porównaniu lektura łatwa, lekka i przyjemna. Tez dobra, też warto, ale to już czysta rozrywka jest.

No i tyle. Piętnaście książek, które mogę Ci spokojnie polecić. Ale już pisząc tego posta pomyślałem ile powieści, ilu Autorów pominąłem. I tak sobie rozkminiam – daj jakiś sygnał, czy to komentarz tutaj czy na fejsie, podoba Ci się taka forma polecanek? Napisać Ci jeszcze o kilku(nastu? dziesięciu? set?) powieściach, które mogę Ci polecić ze spokojnym sumieniem? Bo wiesz, jest jeszcze Zafon i Cykl Barceloński, Rollins i Sigma i … wiele, wiele innych. Więc jak? Chcesz więcej?