Paweł Majka. Niebiańskie pastwiska

Paweł Majka Niebiańskie pastwiska

Stron 736. Wydawnictwo Rebis, rok wydania 2015.

Powieść Pawła Majki „Niebiańskie pastwiska”, wydana przez Wydawnictwo Rebis w serii Horyzonty Zdarzeń, to pozycja wymykająca się klasyfikacji. Z założenia space-opera, zawiera w sobie i elementy powieści szpiegowskiej, płaszcza i szpady, horroru. Wszystko podane bardzo smakowicie – mimo, że pierwszych 100 – 150 stron może zniechęcić do lektury – właśnie z powodu tego nagromadzenia wątków. Ale od początku: Wojna domowa niemal zniszczyła Zjednoczone Przestrzenie. Wiele układów zostało spustoszonych, na powojennych zgliszczach mnożą się spiski – tutaj każdy spiskuje przeciw każdemu.

Co wspólnego z Bogami mają żołnierze legionów Obywatelskich, którzy oficjalnie zginęli, a tak naprawdę wykonują niezwykle tajną misję? Kim jest człowiek, którego odszukania podjął się prywatny detektyw? Kto tak naprawdę wywołał wojnę? Po co jeden z magów odszukał dawno zapomnianą Powolną Flotę? I w końcu czym lub kim są Bogowie – dzięki którym ludzkość zdobyła gwiazdy… Już po tym krótkim wstępie widać jak bardzo skomplikowana jest fabuła powieści. Mnóstwo tutaj spisków, postaci, wątków. Pieczołowicie rozstawiane przez Autora, niczym pionki na szachownicy, bohaterowie są bardzo różni – od prostych żołnierzy, poprzez genetycznie modyfikowanych superżołnierzy, po arystokrację i byty innoświatowe, czy zmarłych w ich życiu po śmierci. Właśnie zmarłych – bo wątek religijny? naukowy? dotyczący tego co się dzieje z człowiekiem po śmierci jest tutaj niemal główną siła sprawczą opowieści.

Trzeba tutaj podkreślić jeden fakt – te pierwsze strony, kiedy Autor rzuca nas na głęboką wodę i od razu jesteśmy zasypani niezbyt zrozumiałą akcją – mogą zniechęcić do lektury. Ale uwierzcie – kiedy już w tą akcję się wciągniemy, trudno się od „Niebiańskich pastwisk” oderwać. Tym bardziej, że co kilkanaście stron poznajemy nowe fakty i coraz łatwiej się nam zorientować w świecie tak precyzyjnie skonstruowanym przez Pawła Majkę. W końcu okazuje się, że ten świat jest bardzo ciekawie opracowany od strony nauki i wcale nie jest tak paranormalny jakby się mogło zdawać na początku.

Dużym plusem jest także fabuła – jak przystało na space-operę mamy tutaj bitwy okrętów kosmicznych, mamy i wojnę lądową – wszystko napisane z dużym wyczuciem, świetnie poprowadzone. Są także momenty gdy akcja zwalnia, możemy wtedy bliżej poznać uniwersum „Niebiańskich pastwisk”. Czasami robi się nostalgicznie, czasami jest śmiesznie… aż do finału, który naprawdę jest imponujący i ładnie domyka wszystkie wątki (jednocześnie pozostawiając furtkę dla kolejnych opowieści ze świata innergetyki). Polecam bardzo powieść Pawła Majki nie tylko wielbicielom fantastyki, ale wszystkim lubiącym rozbudowane, mądre książki.

 

Font Resize
KONTRAST
%d bloggers like this: